Jak żyć ma pokolenie X…

… kiedy pokolenie Y staje się dominujące na rynku pracy

Definicja pokolenia X oraz pokolenia Y jest znana chyba każdemu, kto chociażby otarł się o temat HR czy zarządzania. Rocznikowo „Iksy” urodziły się w latach 70-tych ubiegłego stulecia, narodziny „Igreków” lokuje się w latach 80-tych, choć moje obserwacje wskazują raczej na lata 90-te. Oprócz tego, że „Iksy” są najczęściej rodzicami „Igreków”, to – w relacji […]

xy2

Definicja pokolenia X oraz pokolenia Y jest znana chyba każdemu, kto chociażby otarł się o temat HR czy zarządzania. Rocznikowo „Iksy” urodziły się w latach 70-tych ubiegłego stulecia, narodziny „Igreków” lokuje się w latach 80-tych, choć moje obserwacje wskazują raczej na lata 90-te.

xy6

Oprócz tego, że „Iksy” są najczęściej rodzicami „Igreków”, to – w relacji zawodowej – zazwyczaj nimi zarządzają (X są przełożonymi Y). I mamy w związku z tym prawdziwe zderzenie dwóch światów. A ja, jako trener/konsultant, jestem często pytana, niczym w klasycznej już anegdocie:

„Jak żyć?… Pani Kasiu”

A sprawa nie jest ani łatwa, ani oczywista – ponieważ „zderzenie” X i Y dotyka poziomu światopoglądu, przekonań. Upraszczając „na maksa” (jakby powiedział przedstawiciel Y) – pokolenie X „żyje, aby pracować” a Y „pracuje, aby żyć”. Ta bazowa różnica widoczna jest w mnóstwie codziennych sytuacji. Od niezrozumiałego dla X wybiegania przez Y z pracy dokładnie po 8 godzinach (czasem „w pół zadania/roboty”), po niespodziewane rezygnowanie przez Y z pracy – czy to w formule „strzelania focha”, kiedy coś poszło nie po jego myśli, czy to dlatego, że „zmieniły się plany życiowe” albo… pogorszył się dojazd do firmy („prawdziwy” Y nie będzie z oddaniem spędzać 2 godzin rano i 2 godzin po południu w „trafiku” czy na kilku „przesiadkach”).

Z punktu widzenia zarządzania są jednak dwa kluczowe miejsca, gdzie musimy wypracować efektywne narzędzia, podejście i rozwiązania (tak, moim zdaniem wypracować, ponieważ na razie mamy zbyt ogólne wskazówki”).

Są to:

1. Rekrutacja

2. Motywacja/motywowanie

xy4

Ad. 1. Czyli przygotuj się na „never ending story” w obszarze rekrutacji

Ale nie dlatego, że jesteś beznadziejnym menedżerem, ale dlatego, że tak teraz działa rynek pracy.

Pokolenie Y wymusza czy obliguje do prowadzenia permanentnej rekrutacji. To wyzwanie, zwłaszcza w branżach czy modelach biznesowych, które stawiały dotąd na budowanie wieloletniej więzi z pracownikiem oraz chciały z nim budować lojalną relację. To dla wielu ludzi z pokolenia X bardzo frustrujące i stanowi bardzo stresującą perspektywę. Pewien właściciel przedsiębiorstwa zwierzył mi się ostatnio, że jest załamany tym, „że nie umie u siebie zatrzymać ludzi, że przecież nie jest złym człowiekiem, że przecież nie zarabiają nędznie, że mają umowy nie-śmieciowe, a w kółko odchodzą, bo zmieniła im się koncepcja życia”.

xy5

Ad. 2. Zaakceptuj brak wierności i… chwal

W obszarze motywowania pokolenie X było zupełnie inne. Typowy przedstawiciel Iksów potrafił bowiem znieść brak pochwał (i krytykę), jeśli tylko miał poczucie, że opłaca mu się to finansowo i identyfikował się z tym, co robił. O pokoleniu Y (albo jak to coraz częściej słyszymy: o Millennialsach) mówi się głównie w kontekście ich nielojalności. Raporty Deloitte czy PWC wyraźnie to podkreślają.

Jednak każdy praktyk biznesowy czy manager – ucieszywszy się z nowej wiedzy w postaci identyfikacji parametru „zasobów ludzkich”, z którymi ma pracować, zapyta następnie: „i jak ja mam tę wiedzę o nielojalności wykorzystać w praktyce?”.

Lojalny pracownik utożsamiał się z marką, cenił lojalność pracodawcy wobec siebie. Bolała go zaś, demotywowała – nielojalność… Ale co, kiedy dla człowieka lojalność nie jest ważnym parametrem w pracy zawodowej?

wywieranie wpływu1

Drugim istotnym aspektem motywowania pokolenia Y jest szczodrość w pochwałach i bardzo wysoki profesjonalizm podczas negatywnej informacji zwrotnej (czy dyscyplinowania). Szczególnie ważne jest, aby negatywny feedback był konstruktywny (kilka wskazówek w najbliższym czasie na naszym blogu).

Na koniec, pozostaje mi, przedstawicielce pokolenia X, chyba jedynie zacytować Reinholda Niebuhra:

„Boże! Proszę, daj mi siłę, abym pogodził się z tym, czego zmienić nie mogę; odwagę, abym zmienił to, co zmienić mogę i mądrość, abym potrafił odróżnić jedno od drugiego”.

A Ty, drogi Czytelniku – jak to widzisz?