Umiesz liczyć? Licz na Inbound Marketing

O kolejnych, tym razem finansowych korzyściach płynących z wykorzystania Inbound Marketingu

Co jakiś czas spotykam na swojej drodze ludzi przekonanych, że marketing to domena ludzi, którzy w swoim arsenale umiejętności muszą mieć lekkie pióro, czar Casanovy, przebiegłość Machiavellego i morale Hanibala Lectera. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę, że w marketingu potrzebna jest też umiejętność liczenia. I niekoniecznie liczenia na cud, ale strategicznego szacowania budżetów marketingowych. […]

inbound2

Co jakiś czas spotykam na swojej drodze ludzi przekonanych, że marketing to domena ludzi, którzy w swoim arsenale umiejętności muszą mieć lekkie pióro, czar Casanovy, przebiegłość Machiavellego i morale Hanibala Lectera. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę, że w marketingu potrzebna jest też umiejętność liczenia. I niekoniecznie liczenia na cud, ale strategicznego szacowania budżetów marketingowych.

Połowa pieniędzy wydanych na reklamę zostaje zmarnowana. Problem polega na tym, że nie wiem, która połowa.

Pewnie nie będę pierwszym, który to powie, ale skończyły się czasy, gdy można było powtórzyć te słowa za pionierem marketingu – Johnem Wanamakerem. Tak może dzieje się jeszcze w przypadku niektórych kampanii ATL, ale na pewno wymówka ta nie może być już stosowana w przypadku Inbound Marketingu! Dlaczego? Ponieważ działania strategiczne są w nim obliczone na skonstruowanie ścieżki konwersji (swoistej podróży użytkownika realizującego zakup), od samego początku procesu, aż po transakcję (a nawet dalej). Na tej ścieżce mapuje się punkty konwersji, tworzy narzędzia, które tej konwersji mają służyć i mierzy. Mierzy i optymalizuje, chyba, że ktoś jest na tyle głupi lub naiwny, że sądzi, że zoptymalizuje się samo.

inbound6

Inbound Marketing to trochę taki buzz word,

o czym pisałem już wcześniej. Wiele osób traktuje go jako nowość i podczas wielu branżowych konferencji wyciera sobie nim piękne marketingowe buzie (uroda to też kompetencja :)). W rzeczywistości to nie taka absolutna nowość, a raczej kreatywnie połączone narzędzia sensownie prowadzonego SEO, content marketingu (marketing treści) i działań w obszarze social media (w które ja osobiście włączam też każdorazowo media relations).

Opłaca się bardziej

Inbound Marketing, sensownie realizowany, nie tylko daje szansę na mierzenie efektów i konkretne planowanie budżetów, ale okazuje się też… bardziej opłacalny niż ten tradycyjny. Potężne korporacje, które czasem przepalają równie potężne budżety reklamowe, wielokrotnie nie muszą się liczyć z kosztami (choć na pewno deklaratywnie mają to na uwadze). Kiedy jednak mamy naprawdę ograniczony budżet, warto przyjrzeć się wszystkim możliwościom, które daje Inbound Marketing. Działania z wykorzystaniem sensownie dobranych narzędzi są tańsze o 62% niż tradycyjne działania ATL i generują 3 razy więcej leadów. Mają też 6 razy wyższe wskaźniki konwersji.

inbound4

Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim dlatego, że każdy klient przechodzi przez około 57% procesu zakupowego zanim w ogóle uda się do sklepu. Biernie lub aktywnie. Może szukać, wspierać się opiniami, rozważać i nasiąkać informacjami na temat danej marki, produktu, czy też konkretnego trendu (jak to ma miejsce na przykład w przypadku żywności organicznej). Oczywiście tę samą rolę informacyjną czy perswazyjną może również wspierać reklama tradycyjna i marketing oparty na kampaniach ATL. Okazuje się jednak, że tu znowu Inbound Marketing jest bardziej skuteczny. Aż 70% konsumentów woli poznawać markę czy produkt dzięki dobrej jakości artykułom, niż reklamom.

Czego chcieć więcej?

Można chcieć po prostu… więcej. Okazuje się, że klienci, którzy zapoznają się z marką i/lub produktem dzięki rozplanowanym działaniom Inbound Marketingu robią większe zakupy podczas jednej wizyty w sklepie (online i offline) – średnio 47% większe. Te statystyki pokazują wyraźnie, że w Inbound Marketing warto inwestować. Warto wiedzieć, jakimi ścieżkami dochodzi do nas klient (awanturujący się i ten mniej). Trzeba się zastanowić jakich narzędzi użyć, aby mu tę drogę umilić – edukując, bawiąc, wchodząc z nim w relacje. Wszystko w zależności od tego, kim jest nasza firma i jakie wartości wyznaje. Warto też pracować z ludźmi, którzy potrafią stworzyć całościową strategię. Ale o tym w kolejnym poście. Wtedy poznacie dream team do wdrożenia Inbound Marketingu.

inbound5