Sztuka perswazji i wywierania wpływu. Skutecznie, niedrogo, od ręki

Właśnie otrzymałam 2 678 342 prośbę o to, aby jako „bardzo doświadczony biznesowo trener (i psycholog)” podać konkretną technikę albo listę technik, które skutecznie, niezawodnie oraz szybko pozwolą przekonać klientów do zakupu oraz o drugą listę bądź receptę, jak konkretnie sprawić, aby podwładni robili ochoczo i dokładnie wszystko to, co zleci im przełożony. Prośba była […]

ewa

Właśnie otrzymałam 2 678 342 prośbę o to, aby jako „bardzo doświadczony biznesowo trener (i psycholog)” podać konkretną technikę albo listę technik, które skutecznie, niezawodnie oraz szybko pozwolą przekonać klientów do zakupu oraz o drugą listę bądź receptę, jak konkretnie sprawić, aby podwładni robili ochoczo i dokładnie wszystko to, co zleci im przełożony.

Prośba była szczera, poważna oraz wygłoszona z nadzieją.

Dlatego po raz 2 678 342 poczułam bezradność i poczucie, że w tym aspekcie zawodzę. Gdyż po raz 2 678 342 musiałam powiedzieć, że ani takiej techniki, ani technik, ani recepty, ani listy… nie ma…

wywieranie wpływu1

Ale czy na pewno?

Mamy przecież 7 reguł wpływu społecznego opracowanych przez R. Cialdiniego. Mamy wiedzę, jak korzystać ze sztuki retoryki, aby była ona sztuką perswazji. Mamy wiedzę, której dostarczył nam Aronson czy parę odkryć Zimbardo. Do tego tysiące publikacji psychologów, setki tysięcy odkryć i obserwacji socjologów. Całkiem sporo „wiedzy ludowej” czy przykładów z historii… Do tego NLP, modele cybernetyczne, sztuczna inteligencja…

W każdym razie dla mnie jest jedna, absolutnie skuteczna technika wywierania wpływu na otaczający nas świat.

Jeśli chcesz cokolwiek zmienić w tym, co Cię otacza, nie koncentruj się na tym, „co zrobić innym”, ale co zmienić, co „zrobić” ze sobą. To tak, jak w komunikacji, która jest przecież jedną z bazowych form wywierania wpływu. Jeśli ktoś Cię „nie rozumie”, możesz skonstatować, że nie jest zbyt inteligentny lub nie słucha Cię uważnie. Ale prawda jest taka, że to Ty mogłeś nadać komunikat do tej osoby w nieoptymalny sposób. Jeśli więc chcesz, żeby odbiorca Cię zrozumiał (czyli chcesz wywrzeć na niego wpływ) – to musisz zmodyfikować swoje zachowanie, sposób nadania komunikatu. Musisz WYWRZEĆ WPŁYW NA SIEBIE, na SWOJE zachowanie.

wpływ

Stąd, mój przepis na wywieranie wpływu jest bardzo trudny i raczej mozolny niż konkretny:

  1. Obserwujesz „jak jest” (rzeczywistość, stan rzeczy)
  2. Sprawdzasz, które Twoje zachowania wpływają (czy i jak wpływają) na to „jak jest”
  3. Zmieniasz swoje zachowania („do skutku”) i obserwujesz jak to zmienia „jak jest”
  4. Zostawiasz te zmiany w zachowaniu, które wywołują pożądany/satysfakcjonujący Cię efekt

W punkcie 2 tego przepisu przydaje się wiedza z zakresu wywierania wpływu wymieniona wcześniej (Cialdini, Zimbardo, Aronson itd. itp.). Przydaje się – ponieważ daje inspiracje, oszczędza czas (a nóż, ktoś przed nami już coś sprawdził bądź możemy wykorzystać efekt uczenia się na cudzych błędach).

W punkcie 3 – czai się z kolei pułapka. Często bowiem powstrzymujemy się od zmian, tkwimy w stagnacji, jakby czekając, że robiąc dokładnie to co zawsze – otrzymamy inne efekty. Stąd punkt 3 jest krytyczny – ponieważ chodzi o wprowadzanie REALNYCH, faktycznych zmian w swoim działaniu, myśleniu, reagowaniu (emocjach).

Wywieranie wpływu na innych polega na wywieraniu wpływu na siebie. Chociaż, nawet ta technika nie jest w 100% skuteczna.

W ten sposób dlatego – na przykład ja (małe „j”, małe „a”), po raz 2 678 342, dochodzę więc do wniosku, że niestety i na szczęście nie wiemy, jak stać się Bruce’em Wszechmogącym.

wywieranie wpływu