Świadomą drogą przez depresję

„Świadomą drogą przez depresję” to tytuł genialnej, rewolucyjnej, mądrej, pomocnej, przełomowej, łatwej w odbiorze dla pacjentów i ich bliskich (brakuje mi przymiotników) książki – lektury obowiązkowej dla każdego, kto podejrzewa, że zetknął się z depresją lub ma pewność, że to ona… W recenzji tej publikacji pewien profesor napisał, że „nasze społeczeństwo przeżywa epidemię depresji, więc […]

depresja5

„Świadomą drogą przez depresję” to tytuł genialnej, rewolucyjnej, mądrej, pomocnej, przełomowej, łatwej w odbiorze dla pacjentów i ich bliskich (brakuje mi przymiotników) książki – lektury obowiązkowej dla każdego, kto podejrzewa, że zetknął się z depresją lub ma pewność, że to ona… W recenzji tej publikacji pewien profesor napisał, że „nasze społeczeństwo przeżywa epidemię depresji, więc życzyłbym sobie rozpowszechnienia tej sensownej formy terapii”.

depresja1

23 lutego to Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją

W mediach było głośno na ten temat. Ale może trochę za mało wyraziście, jeśli zestawimy to ze spektakularnością politycznych sensacji. Można było jednak usłyszeć kilka liczb: że 350 milionów ludzi cierpi na depresję, że są to częściej kobiety, że choroba ta dotyka również dzieci. Szacuje się też, że każdego roku około 800 000 ludzi chorych na depresję obiera sobie życie. To tak, jakby zniknęło z mapy Polski Trójmiasto…

Depression In Young Age

Wydaje mi się, że mnóstwo ludzi tkwi w problemie, a jednocześnie zaprzecza jego istnieniu

Przy okazji szkoleń (najczęściej tych z obszaru rozwoju osobistego albo z przeciwnego bieguna – szkoleń dotyczących wypalenia zawodowego) jako trener słyszę kilka tych samych mitów „wałkowanych” w kółko:
1. W życiu częściej jest źle niż dobrze (lub wersja bardziej zintelektualizowana, odnosząca się niemal do poezji Szymborskiej, że „życie tylko czasem bywa znośne”)
2. Pójdę do psychiatry, to będę mieć „zrujnowane papiery”
3. Jak w pracy dowiedzą się, że biorę psychotropy, to mnie zwolnią
4. Jeśli wezmę leki, to przecież nie będę móc normalnie (sic!) żyć
5. Leki mnie „ogłupią” i narobię sobie wstydu w środowisku
6. Jestem po prostu pesymistą
7. W Polsce jest mało słońca – to dlatego wszyscy mamy kiepskie nastroje
8. To tylko przesilenie wiosenne/letnie/jesienne/zimowe
9. Przecież nie mogę pozwolić sobie na zamknięcie się w szpitalu na kilka miesięcy. Mam kredyt. I inne zobowiązania. I rodzinę
10. Żyjemy w takich stresujących czasach i nic się na to nie poradzi

Myślę, że śmiało mogłabym jeszcze kilkadziesiąt takich „mądrości” przytoczyć.

depresja3

Depresja boli

Może powodować wielką drażliwość, agresywność, wybuchowość. Potrafi wywołać lęk odbierający wszystkie siły, dominujący brak satysfakcji życiowej i rozpaczliwe uczucie pustki. Pustki. Nawet w chmarze przyjaciół, rodziny. Ten lęk jest zdolny doprowadzić cię do poczucia beznadziei, zobojętnienia oraz znużenia nieprzerwanie trwającym brakiem radości życia i daremną tęsknotą za szczęściem, którego nigdy nie zasmakowałeś. A przynajmniej tego nie pamiętasz.

Oczywiście depresja musi być profesjonalnie zdiagnozowana i farmakologicznie leczona. Jest też uleczalna – z tym, że jest tą z nielicznych chorób, gdzie to wyleczenie bardzo mocno zależy od ciebie.