Nowe Kompetencje – od czegoś trzeba zacząć pracę

czyli dlaczego zwlekamy ze zmianami

Nowe kompetencje ruszają. Oto blog, na którym będziemy dzielili się z Wami naszymi przemyśleniami, ale przede wszystkim wiedzą i doświadczeniem. Nowe kompetencje i nowy rozdział. Przede mną pusty plik – wiem o czym chcę napisać; wyobrażam sobie was jak czytacie  to, co chcę przekazać; w głowie mam obraz doskonały. W głowie wszystko jest w formie idealnej […]

od_czegos_zaczac

Nowe kompetencje ruszają. Oto blog, na którym będziemy dzielili się z Wami naszymi przemyśleniami, ale przede wszystkim wiedzą i doświadczeniem. Nowe kompetencje i nowy rozdział. Przede mną pusty plik – wiem o czym chcę napisać; wyobrażam sobie was jak czytacie  to, co chcę przekazać; w głowie mam obraz doskonały. W głowie wszystko jest w formie idealnej – problem pojawia się, gdy trzeba to po prostu napisać. Podobnie jest z wszystkim, co robimy. Wiemy doskonale, jak świetnie będziemy się czuli, kiedy poprawimy kondycję; zdajemy sobie sprawę z tego, jakie kompetencje zdobędziemy na kolejnym kursie czy szkoleniu; przeczuwamy, jak idealnie będziemy się czuli w posprzątanym mieszkaniu.

Zawsze jednak trzeba zacząć,

bo nawet najgenialniejsze pomysły, których realizacji się nie podejmiemy, będą warte dokładnie tyle co nic… Tak też podeszliśmy do tworzenia naszego projektu – wiedzieliśmy dokładnie, że chcemy stworzyć idealną firmę szkoleniową. I wiedzieliśmy też, że aby powstała, musimy uczynić pierwszy krok. Potem kolejne i następne – po to, żeby znaleźć się w chwili, w której możemy Was przywitać. I powiedzieć – Nowe Kompetencje są już nie tylko w naszej głowie, nie są marzeniem – są faktem. Cieszymy się, że możemy o tym opowiedzieć Wam…

Pomysły najczęściej biorą się z rozczarowania rzeczywistością, w której się znajdujemy

Myśl o remoncie kiełkuje w naszej głowie, gdy mamy już dość patrzenia na stary kolor farby. Pomysł, by zmienić pracę pojawia się w chwili, gdy stare zajęcie nie daje nam satysfakcji… A skąd się wziął pomysł na Nowe Kompetencje? Po trosze z rozczarowania, po trosze z próżności, a w dużej części z chęci sprawdzenia czy da się stworzyć i prowadzić firmę szkoleniową, która będzie… idealna. Idealna, czyli jaka? Na pewno nie taka, jak wiele firm, z którymi sami mieliśmy okazję pracować i nie taka, jak te, które znaliśmy z opowieści znajomych, przyjaciół i samych uczestników szkoleń.

nowe komptencje 1

Nie chcieliśmy fundować uczestnikom naszych szkoleń koszmarów, których sami doświadczaliśmy na licznych szkoleniach – przaśnych prezentacji ze slajdami napchanymi treścią napisaną brzydką czcionką, odczytywaną przez trenera, który najwyraźniej chciał w ten sposób udowodnić, że potrafi czytać. Nie chcieliśmy serwować im uroczych abstrakcyjnych ćwiczeń z cyklu „Twój samolot rozbił się na bezludnej wyspie, co robisz…”. Naprawdę nie chcieliśmy, aby uczestnicy szkolenia na swoje ważne pytania dostawali tajemniczą odpowiedź trenera „to zależy…” lub „a jak myślisz…”. Chcieliśmy inaczej – lepiej, bardziej po naszemu. Ale jak już pisałem, samo chcenie, niewiele zmienia. Trzeba było zacząć pracować i projekt wdrażać w życie krok po kroku.

Zaczęliśmy od ludzi

Wiedzieliśmy, że żaden z naszych pomysłów nie będzie miał szansy na realizację bez ludzi, którzy myślą tak samo jak my. W tym biznesie, jak zresztą w wielu innych, wspólne postrzeganie pewnych wartości jest konieczne dla osiągnięcia sukcesu – dla nas miarą tego sukcesu miały być wasze wzmocnione kompetencje i wiedza oraz umiejętności. Muszę przyznać, że mieliśmy szczęście – nie wiem czy wynika to z tego, że mamy podobne doświadczenia ze szkoleniami i firmami je organizującymi, czy z tego, że mając mocne fundamenty osadzone w wiedzy psychologicznej wiemy, że szkolenie to nie sport dla każdego. Tak czy inaczej – możemy być dumni z tego, że udało nam się zebrać wspaniały zespół – ludzi wyznających tę samą filozofię, kierujących się tymi samymi wartościami i… zajmujących się zupełnie innymi, dopełniającymi się obszarami.

nowe kompetencje 2

Szczęście polega też na tym, że obszary te z kolei są tymi, o które najczęściej pytają klienci – zarządzanie zespołem, marketing, strategie biznesowe, zarządzanie projektami, komunikacja… Nie wspominając już o tym, że znamy te tematy nie tylko z akademickich opracowań, ale przerabialiśmy je na własnej skórze, pracując przy wielu projektach, w których liczyły się tylko praktyczne, realne rozwiązania, a nie frazesy, banały i marketingowa nowomowa, którą tak często serwuje się na szkoleniach i wykładach.

Ustaliliśmy też, że naszym celem zawsze będzie trwała zmiana

Jakże często bowiem zdarzają się szkolenia, które owszem, są ciekawe, pełne fajerwerków i prowadzone ze swadą przez ekspresyjnych magików, ale po których w życiu najbardziej zainteresowanych nie zmieni się dosłownie nic. A my wiemy, że choć szkolenia mogą być oczywiście świetną szansą na relaks i miłe spędzenie czasu, to przede wszystkim mają służyć czemuś ważniejszemu – rozwojowi, przypieczętowanemu zmianą.

nowe kompetecje 3

Praca nad programami, ustalanie standardu materiałów i długie rozmowy o tym, jak pozostać wiernym swoim ideom i nie stracić z oka Was, uczestników – to wszystko zajmowało naszą uwagę, wypełniało czas i teraz możemy wreszcie powiedzieć – udało się! Teraz czas na ekscytujące spotkanie z Wami – pamiętajcie, że kiedyś trzeba zacząć. Teraz Wasz ruch.