Kobieta w biznesie: Jak pokonać wewnętrznego krytyka?

Mówi się, że kobiety w biznesie muszą być ze stali. Coś jest w tym stwierdzeniu. Niestety, mimo silnego pancerza, ich praca i rozwój prowadzonego przez nie biznesu nie są łatwe. Wiele z nich doświadcza w świecie przedsiębiorczości dyskryminacji płci, zwłaszcza w „męskich ” gałęziach związanych z technologią. Jak wskazują statystyki, organizacje prowadzone przez kobiety wykazują […]

kobieta biznes1

Mówi się, że kobiety w biznesie muszą być ze stali. Coś jest w tym stwierdzeniu. Niestety, mimo silnego pancerza, ich praca i rozwój prowadzonego przez nie biznesu nie są łatwe. Wiele z nich doświadcza w świecie przedsiębiorczości dyskryminacji płci, zwłaszcza w „męskich ” gałęziach związanych z technologią. Jak wskazują statystyki, organizacje prowadzone przez kobiety wykazują 50% wyższą stopę zwrotu z inwestycji, niż te, którymi władają mężczyźni, jednak to mężczyźni przeciętnie 60% częściej otrzymują dofinansowanie dla swoich firm. Panuje mniej lub bardziej otwarte przekonanie, że to firma zarządzana przez mężczyznę ma szansę na sukces, jest poważna, stabilna i warta uwagi…

negatywna atmosfera1

It’s a man’s world?

Nic więc dziwnego, że kobiety czują psychologiczną cenę swojej przedsiębiorczości bardziej dotkliwie niż mężczyźni. Ostatnie badania wykazały, że kobieta w biznesie: zarządzająca, właścicielka czy liderka jest bardziej narażona na depresję niż mężczyzna w podobnej sytuacji. To w jej głowie odzywa się głos krytyka wewnętrznego, podpowiadający, że to, co robi jest “nie dość dobre”, że “pewnie się nie uda”, “przejdzie bez echa”, etc… Jak odgonić te podszepty? Jak odnaleźć się w męskim świecie? Diane von Fürstenberg, międzynarodowej sławy projektantka i potentatka mody powtarza, jak mantrę:

“Bądź wierna sobie, bądź twarda dla siebie, bądź miła dla siebie”

Prócz tego motto istnieje jeszcze kilka sposobów na przezwyciężanie chwil zwątpienia.

Odseparuj życie prywatne od zawodowego

Zachowanie dystansu między tym, co w pracy a tym, co w domu – to klucz do sukcesu wielu kobiet na stanowiskach menedżerskich. Kiedy jesteś w pracy – postaraj się zapomnieć o domowych obowiązkach, pokaż zaangażowanie, w 100% skup się na kwestiach firmowych. Kiedy przychodzisz do domu, zajmij się dziećmi/psem/odkrywaniem talentów kulinarnych, nie wplatając w to telefonów/maili/notatek związanych z twoją firmą. I zawsze znajdź w tygodniu czas tylko dla siebie, choćby to miała być samotna kawa z pianką, kolorowa gazeta, pół godziny z muzyką w ulubionym fotelu.

kobieta biznes2

Stwórz sobie odskocznię od życia zawodowego

Znajdź miejsce, gdzie możesz “uciec” od spraw firmowych. Niech to będzie bieganie, godzina na siłowni, joga, zajęcia salsy. Pamiętaj o podtrzymywaniu relacji z ludźmi spoza branży, pielęgnowaniu przyjaźni z osobami, z którymi rozumiesz się bez słów, z którymi możesz po prostu “pogadać o niczym” lub zwrócić się do nich, kiedy zawodowe problemy zdają się przytłaczać cię swoim ciężarem. Dzięki systematyczności tych działań poczujesz pewność, że panujesz nad obiema częściami swojego życia, bez wyrzutów sumienia.

Bądź zajęta

Jak przyznaje wielu przedsiębiorców, nie ma nic bardziej niepokojącego i wywołującego stany przygnębienia, niż brak zajęcia i luki w codziennym terminarzu. Owszem, niepokój może być twórczy, a chwila odpoczynku bezcenna, jednak zbyt częste i długotrwałe przerwy w działaniu odbierają pewność siebie, świadomość swojej mocy sprawczej, osłabiają zapał.

kobieta biznes3

Zaufaj swojemu instynktowi

Podczas gdy na jednym ramieniu próbuje rozgościć się wewnętrzny krytyk, po drugiej stronie pojawia się równoważący go kobiecy instynkt, czyli coś, czego mężczyźni mogą pozazdrościć drugiej połowie świata. Nawet zaczynając dopiero swój biznes, gdy brak poczucia własnej wartości i pewności swoich kroków potrafi przeszkadzać w rozwoju, warto zaufać płynącemu z wewnątrz głosowi intuicji. Otoczenie może zasypywać cię dobrymi radami (i robi to zazwyczaj z troski płynącej z głębi serca), co nie oznacza, że te podpowiedzi okazują się trafne. Wiele osób przyznaje nawet, że brak doświadczenia może być prawdziwym darem, gdy idziesz za wskazówkami instynktu i wierzysz w jego siłę.

Zdejmij/załóż klapki na oczy

Bywa, że twoja największa słabość jest twoją największą siłą. I odwrotnie. Jeżeli masz obsesję na punkcie szczegółów, czepiasz się detali, możesz zafiksować się na nich i utknąć, zamiast przeć do przodu. Pamiętaj jednak, że dzięki swej pedantycznej naturze możesz mieć dar wyłapywania drobnych, lecz znaczących błędów i unikać w ten sposób katastrofy lub zyskać dobrą opinię odbiorców i ich zaufanie. Ważne jest, aby wiedzieć, kiedy zdjąć, a kiedy włożyć “klapki na oczy”. Kiedy dążyć do perfekcji (bo ma ona sens), a kiedy odpuścić i skupić się na czymś istotniejszym.

Klapki na oczach przydadzą się również, gdy dociera do nas fala krytyki od pozornie przychylnych nam osób lub pokusi nas o porównywanie się z innymi. Wewnętrzny krytyk karmi się zwątpieniem, które pojawia się wówczas i nie odpuszcza, odbierając resztki wiary w powodzenie.

5 rzeczy3

Nauczenie się pewności siebie i pozbycie się hamującego rozwój krytycznego głosu z dnia na dzień nie jest możliwe. Istnieje jednak wiele sposobów dotarcia do komfortowego punktu, w którym nastąpić może przejście od braku wiary/doświadczenia/pewności do sukcesu. W chwilach zwątpienia warto przyglądać się innym kobietom, którym to się udało i brać z nich przykład i pamiętać, że w zasadzie wszystkie one zaczynały “od zera”.