Model AIDA w komunikacji marketingowej

Psychologia percepcji a komunikacja marketingowa

Nie mający nic wspólnego z operą, model AIDA w komunikacji marketingowej to uniwersalna formuła, która sprawdza się w wielu sytuacjach – bowiem steruje wieloma naszymi zachowaniami. Zaczyna się od A jak attention, czyli od skupienia naszej uwagi. Potem jest I jak interest, czyli podtrzymanie zainteresowania. Potem D jak desire, które powoduje A jak action, czyli nasze […]

jak-stosowac-model-aida-w-komunikacji-marketingowej

Nie mający nic wspólnego z operą, model AIDA w komunikacji marketingowej to uniwersalna formuła, która sprawdza się w wielu sytuacjach – bowiem steruje wieloma naszymi zachowaniami. Zaczyna się od A jak attention, czyli od skupienia naszej uwagi. Potem jest I jak interest, czyli podtrzymanie zainteresowania. Potem D jak desire, które powoduje A jak action, czyli nasze działanie. Obecnie cenione jest jeszcze piękne wykończenie tego modelu dodatkowymi elementami w postaci lojalności i referencji (czyli polecania innym). To składający się z czterech kolejnych etapów proces oddziaływania reklamy na konsumenta. Obrazuje przejście klienta od momentu braku świadomości istnienia produktu, do momentu pragnienia jego posiadania. To zaledwie 4 punkty, które decydują o tym, czy przekaz reklamowy będzie skuteczny, czy też nie.

#Attention

Na początek najważniejszy element, bez którego wszystkie pozostałe po prostu nie zaistnieją. To A jak Attention, czyli przyciągnięcie uwagi. W reklamie element ten wykorzystuje się na wiele sposobów. Od zwracających uwagę banerów reklamowych i reklamy wielkoformatowej, po wykorzystywanie każdego dostępnego miejsca na reklamę, tak, by była na pewno zauważona przez klienta (np. naklejki podłogowe czy product placement w filmie). Trzeba oczywiście pamiętać, że uwagą sterują emocje, a nie na odwrót. Najlepiej więc naszą uwagę skupią te elementy, które wywołają emocje – lęk, obrzydzenie, radość…

atention

Jak to osiągnąć? Tu liczy się forma, zawartość i konstrukcja przekazu. Owszem, hasła „seks” i „szok” sprawdzają się najlepiej w przyciąganiu uwagi, ale nie powinniśmy liczyć, że za każdym razem tego rodzaju komunikat się sprawdzi.

#Interest

Potem powinno nastąpić I jak Interest, czyli zainteresowanie produktem. Nie wystarczy, aby klient skierował swój wzrok na reklamę, musi się jeszcze zainteresować prezentowanym na niej produktem. W praktyce sprowadza się to do komunikatów, które mają za zadanie go zaciekawić. Dobrze, aby wyrażały one taką propozycję wartości, która jest idealnie dobrana do naszej grupy odbiorców. Wskazane jest też, żeby taki przekaz zawierał wyraźną obietnicę.

interrest

Jej uwiarygodnienie będzie możliwe, jeśli wzbudzimy w odbiorcach emocje. Komunikat wykorzystujący dźwięk lub fajną grafikę z pewnością porwie publikę. Etap zainteresowania jest polem do popisu dla copywriterów, bowiem tu właśnie jest miejsce na komunikacje perswazyjną.

#Desire

W dalszej kolejności następuje (w teorii, bo w praktyce różnie to bywa) D jak Desire, czyli potrzeba zakupu. Jest to kluczowy i najbardziej trudny element budowania dobrego przekazu reklamowego. Klient zainteresowany produktem musi go jeszcze zechcieć posiadać. Trzeba do niego przemawiać językiem korzyści, na różne sposoby udowadniając mu, że produkt reklamowany jest mu niezbędny. Tu bazujemy na hierarchii potrzeb i na wszelkich mechanizmach znanych z psychologii społecznej.

desire

Wzbudzenie pożądania określonego produktu, skorzystania z usługi lub przyłączenia się do akcji społecznej. Taki przekaz reklamowy daje odbiorcom pewność, że dobrze się poczują, np. dzięki dokonaniu zakupu oraz odpowiada na pytanie: „Jak możesz spełnić swoje marzenia?”.

#Action

I zamknięcie procesu A jak Action, czyli pobudzenie do zakupu. Samo pragnienie nie wystarczy. Jeśli motywacja będzie zbyt niska lub od wytworzenia pożądania produktu do możliwości jego nabycia upłynie zbyt dużo czasu, motywacja wygaśnie. Dlatego najlepiej zaraz po wytworzeniu potrzeby dać klientowi możliwość realizacji pragnień.

action

Działanie polega na maksymalnym uproszczeniu potencjalnym klientom podjęcia odpowiednich kroków, mających zaspokoić wcześniej wytworzone w nich pragnienia. Może być rozumiane jako zakup, ale też kliknięcie w dany link lub nawet polubienie jakiejś strony na Facebooku.