Efektywna burza mózgów

Jak zorganizować owocną sesję, na której skrzyć będzie pomysłami

Burza mózgów jako metoda twórczego rozwiązywania problemów, poszukiwania pomysłów, rozwiązań okazuje się bardzo przydatna i efektywna. Wykorzystanie intuicyjnie powstających idei,  “błysków” w umysłach uczestników jest nie tylko wartością podczas szukania rozwiązań, ale sprzyja większej twórczości zespołu, uczy współpracy, pozwala na obiektywizację i humanizację pracy w grupie. Opracowana przez Alexa Osborna w połowie lat 30. minionego […]

burza mózgów2

Burza mózgów jako metoda twórczego rozwiązywania problemów, poszukiwania pomysłów, rozwiązań okazuje się bardzo przydatna i efektywna. Wykorzystanie intuicyjnie powstających idei,  “błysków” w umysłach uczestników jest nie tylko wartością podczas szukania rozwiązań, ale sprzyja większej twórczości zespołu, uczy współpracy, pozwala na obiektywizację i humanizację pracy w grupie. Opracowana przez Alexa Osborna w połowie lat 30. minionego wieku metoda ma się świetnie i nadal udowadnia tezę jej twórcy, że pomysły ludzi niezwiązanych z daną dziedziną, której dotyczy problem, stwarzają podwaliny niekonwencjonalnych rozwiązań.

burza mózgów1

Aby burza okazała się owocna, warto pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym twój zespół będzie iskrzył bez groźby samospalenia.

Mała grupa pracuje lepiej

Im większa grupa, tym mniej produktywna dyskusja. W grupie większej, niż 10 osób każdy będzie miał szansę na aktywną obecność. zadbaj o wykwalifikowaną, ale i zdywersyfikowaną ekipę, reprezentującą różne dziedziny. To da wam możliwość spojrzenia na sprawę z różnych, uzupełniających się perspektyw.

Unikajcie dzielenia się na podgrupy

Podzielenie zespołu (zwłaszcza niewielkiego) podczas burzy mózgów na podgrupy może przyczynić się do porażki sesji. Komunikacja zostanie przerwana, uchwycenie różnorodności perspektyw niemożliwe. Do tego jeszcze dochodzi niezadowolenie z przydzielenia do tego, a nie innego partnera lub do grupy, z której członkami mniej się dogaducjecie.

Notujcie wszystko i wstrzymujcie ogień krytyki

Notujcie każdą ideę, nawet tę, która początkowo wydaje się niezbyt trafiona. Nawet te, które pojawiają się na początku, kiedy, jak się wydaje, umysły nie są na „najwyższych obrotach”. Zatrzymajcie się przy każdej, rozwińcie ją, przeanalizujcie, zanim odrzucicie. Wstrzymujcie się również od niszczącego krytykowania nowo powstałej koncepcji – ona początkowo jest krucha, potrzebuje czasu, żeby zgruntować się, zyskać na sile.

burza mózgów3

Kombinujcie i ulepszajcie

Nikt nie powiedział, że autorem rozwiązania musi być jedna osoba i że jej myśl jest sztywna i nie do ruszenia. Siła tkwi w wielu umysłach, których ścieżki przecinają się oaz w plastyczności idei. Połączenie dwóch, trzech pomysłów w jeden idealnie spełniający określone założenia, to przepis na udaną burzę mózgów. Więc: łączcie, kombinujcie, przerabiajcie, dostosowujcie!

Swoje ego zostawcie za drzwiami

Burza mózgów nie jest konkursem popularności i wyścigiem o medal (indywidualny). Nie forsuj uparcie swojego rozwiązania, widząc, że pomysł kolegi z grupy jest genialny. Najlepsza idea jest ta, która rozwiązuje problem, a nie ta, która jest twoja. Warto również oprzeć się pokusie i nie zapraszać na spotkanie pewnych osób tylko ze względu na ich stanowisko. To częsty powód klęski takich sesji. Zaproś tylko tych członków zespołu, którzy rzeczywiście mogą wnieść coś do dyskusji, przyczynić się do znalezienia rozwiązań omawianego problemu.

Prowokuj myślenie jeszcze przed sesją

Warto udostępnić uczestnikom burzy materiały, dzięki którym tok myślenia rozpocznie się jeszcze przed spotkaniem. Filmiki, artykuły, dyskusje, informacje branżowe, wywiady z ekspertami, przegląd konkurencji – pakiet wiedzy, która zachęci zaproszonych uczestników do myślenia i dzielenia się spostrzeżeniami zanim ruszy “burzowa maszyna”. Dzięki temu dokładnie zdefiniujecie cele burzy mózgów i kiedy już się spotkacie, nie będziecie tracić czasu na roztrząsanie tej kwestii.

burza mózgów4

Fizyczna obecność

Dzisiejsza technologia pozwala na prowadzenie biznesu na odległość, a przynajmniej wykonanie części zadań zdalnie, za pomocą komunikatorów audio, video. Jeżeli jednak temat, jaki ma zostać podjęty na sesji jest naprawdę istotny, nie ma się co łudzić – fizyczna obecność każdego z zaproszonych jest ogromnie istotna. Emocje obecne podczas burzy mózgów są niebagatelną częścią całości dyskusji.

Zarezerwujcie podwójny czas i skończcie wcześniej

Jak pokazuje praktyka, ostanie 10 minut burzy mózgów może iskrzyć najlepszymi pomysłami. Równie dobrze może jednak obfitować w wybuchy frustracji członków zespołu. Siedzicie jak na szpilkach, z niecierpliwością lub rezygnacją zerkacie na zegar, wiedząc, że macie jeszcze masę innych zadań, a tu nic… Wrażenie traconego czasu i pośpiech zabija błyskotliwe idee, moc pracy zespołowej słabnie. Dlatego tak ważne jest odpowienie zaprogramowanie czasu. Jeśli wiesz, że potrzebne wam będą 2 godziny na omawianą kwestię, zabukuj 4 i bądź przygotowany na to, że ewentualnie skończycie wcześniej. Dodatkowy czas wykorzystacie na podsumowanie pomysłów, rozluźnienie atmosfery, informacje zwrotne. Większa ilość czasu to również przestrzeń na rozmowy nie związane ściśle z tematem – dzięki nim grupa się rozpręży i zrobi miejsce na nowe pomysły. Po kilkudziesięciu minutach wytężonego myślenia mózg zaczyna się buntować. Przeniesienie myśli na inne tory daje zaskakujące rezultaty – nagle pojawia się TEN pomysł i o takie “pioruny” w burzy mózgów chodzi!