Czy szkolenie to spotkanie z interesującą osobą?

Czy szkolenie to spotkanie z interesującą osobą? Zdecydowanie tak, ale powinno być czymś znacznie więcej. Chyba każdy trener przeszedł przynajmniej raz w swej karierze przez jedną z dwóch sytuacji: pierwsza – „zastępstwo” za innego trenera, który został przez klienta odsunięty, nie tyle z powodów merytorycznych czy umiejętności trenerskich, co z powodu tego, że się „nie spodobał”; […]

14

Czy szkolenie to spotkanie z interesującą osobą? Zdecydowanie tak, ale powinno być czymś znacznie więcej. Chyba każdy trener przeszedł przynajmniej raz w swej karierze przez jedną z dwóch sytuacji: pierwsza – „zastępstwo” za innego trenera, który został przez klienta odsunięty, nie tyle z powodów merytorycznych czy umiejętności trenerskich, co z powodu tego, że się „nie spodobał”; druga – sam był „tym odsuniętym”, bo nie spełniał jakiegoś kryterium poza kompetencyjnego (wiek, płeć, osobowość itp.).

I jeszcze jeden przykład: szkolenie było fajne, trener sypał anegdotami jak z rękawa, ćwiczenia były ciekawe i wciągające niczym magiczne sztuczki… Po szkoleniu pada standardowe pytanie do uczestników szkolenia – „Co ze szkolenia zastosujesz w swojej pracy zawodowej?” Odpowiedzi na te pytanie oscylują zaś wokół: „Na pewno coś zastosuję, bo z każdego szkolenia człowiek coś tam wynosi…”,  „Ale szkolenie było świetne, trener był genialny…”

evil businessman and angel businessman

Hmmm…

I co z tym fantem? I co z pytaniem postawionym w tytule artykułu? Moim zdaniem dobrą odpowiedzią nie jest tu odpowiedź „tak”. Nie jest nią także odpowiedź „nie”. Nie jest nią – niemal zawsze działające sformułowanie – „to zależy”.

W takim razie co?

Dla mnie szkolenie jednocześnie jest i jednocześnie nie jest spotkaniem z interesującą osobą. Zbyt filozoficzne? Zbyt przekombinowane? W moim odczuciu chodzi o złapanie punktu równowagi. Efektywne szkolenie to takie, które ma jasno wyartykułowany cel. Do realizacji tegoż celu dobieramy narzędzia. I – z całym szacunkiem do braci trenerskiej – trener także jest takim narzędziem. To jest jak rekrutacja. Tu nie ma kandydatów złych czy dobrych (obiektywnie rzecz ujmując), ale są tacy, którzy do danego stanowiska są bardziej, mniej, idealnie albo wręcz wcale dopasowani…

Wartości jako ważny obszar dopasowania

Szkolenie musi prowadzić ktoś, kto wierzy w to, co przekazuje. A ten przekaz musi spójny z tym, w co wierzy organizacja, dla której prowadzone jest szkolenie. Tak rozumiem etykę zawodową. Wiara trenerska to dla mnie też coś więcej niż przekonanie oparte o praktykę, że rozwiązanie, które rekomenduję działa. To także przekonanie, że jest to fair. Dla przykładu: prowadzę szkolenia sprzedażowe, ale nie zgodziłabym się na poprowadzenie szkolenia dla firmy, która sprzedaje swoje produkty emerytom, rencistom, sprzedaje je za wyższe niż rynkowe ceny, ale w systemie ratalnym, podczas sugestywnych prezentacji organizowanych w hotelach, świetlicach, szkołach. Nie zgodziłabym się dlatego, że dla mnie takie rozumienie sprzedaży nie jest fair. A przecież takie spotkanie jest i szkoleniem, i jest z interesującą osobą, i realizuje też założone cele…

czerwona kartka zasady

Zacznij od „Dlaczego?”

Pozwolę sobie podrzucić jeszcze jedną myśl, mocno korespondującą z postulatami S. Sineka i jego START WITH WHY. Na każdym etapie planowania i realizacji szkolenia, kiedy zahaczamy o temat interesującej czy nieinteresującej „osobowości” trenera, pamiętajmy że jesteśmy tylko i dopiero na poziomie WHAT. Warto jednak spróbować podrążyć w DLACZEGO. Dlaczego klient upiera się przy trenerze mężczyźnie? Dlaczego klient powiedział, że żąda wymiany trenera ponieważ obecny nie pasuje do grupy? Dlaczego uczestnik powiedział, że trener jest niesympatyczny?

szkolenie1

Szkolenie jednocześnie jest i nie jest spotkaniem z interesującą osobą. Jesteśmy tu na granicy dyskryminacji i dopasowania. Nie działamy jednak w sposób makiaweliczny. Cel nie uświęca środków. Wybieramy takie środki, które będą najlepszym katalizatorem w realizacji celów. Może tym środkiem jest „urok osobisty” trenera? Może i tak być. Pod warunkiem jednak, że wcześniej zrozumiesz dlaczego (WHY) komuś na tym uroku zależy…