Czy motywacyjne sentencje rzeczywiście motywują

Psychologiczne mechanizmy motywacji

W internecie znajdziemy mnóstwo serwisów, które karmią nas motywacyjnymi sentencjami na każdą okazję. Często okraszone pięknymi zdjęciami, mają pomóc nam znaleźć motywację do pracy, schudnięcia czy nauki. Istnieją specjalne serwisy, które będą nam codzień wysyłać na mail poranną porcję motywacji. Gwarantują swoją skuteczność wspierając się sentencjami, w których niemiłosiernie często pojawiają się wyświechtane frazesy oraz […]

czy-motywacyjne-sentencje-rzeczywiscie-motywuja

W internecie znajdziemy mnóstwo serwisów, które karmią nas motywacyjnymi sentencjami na każdą okazję. Często okraszone pięknymi zdjęciami, mają pomóc nam znaleźć motywację do pracy, schudnięcia czy nauki. Istnieją specjalne serwisy, które będą nam codzień wysyłać na mail poranną porcję motywacji. Gwarantują swoją skuteczność wspierając się sentencjami, w których niemiłosiernie często pojawiają się wyświechtane frazesy oraz opinie i wyniki badań „amerykańskich naukowców”. Nie muszę chyba wspominać, że oczywiście nie pada żadne nazwisko i mimo najszczerszych chęci nie odnajdziemy źródeł badań tychże amerykańskich ekspertów. Mówi się, że wiara czyni cuda. I pewnie jeśli spytamy osoby, które wierzą w moc sprawczą motywacyjnych sentencji, to z pewnością stwierdzą, że na nie one działają. Osobiście zawsze miałem jednak duży dystans do deklaratywnej opinii o wpływie różnych narzędzi na tak skomplikowane procesy jak motywacja czy emocje.

Jak działa motywacja?

Żeby naprawdę skutecznie motywować siebie a także innych do działania, trzeba zrozumieć sam mechanizm motywacji. Sugerowane przez domorosłych magików sposoby, jak uśmiechanie się do lustra lub czytanie motywujących cytatów, które przyklejamy na przykład do szafy czy biurka, w konfrontacji z wiedzą psychologów i neuropsychologów mogą okazać się nie do końca skuteczne. Nie oznacza to, że motywacyjne cytaty to nic nie warte zaklęcia. Mogą wspierać naszą motywację. Warunkiem jest jednak ich zastosowanie ze zrozumieniem i w połączeniu z całym procesem wzmacniania naszej chęci do działania.

motywatory1

Wiele osób szuka motywacji do swoich działań. Zarówno w pracy jak i w szkole coraz częściej towarzyszy nam słomiany zapał, a co za tym idzie porzucamy swoje działania, które miałyby przybliżyć nas do konkretnego celu. Coraz więcej osób zapisuje się na newslettery, które wysyłają motywacyjne cytaty na adres e-mail. Czy takie działanie może podnieść poziom motywacji?

Ready… Steady… Go?

Motywacja to stan naszej gotowości do podjęcia określonego działania. Ten wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych ma wpływ na nasze zachowania i wdrażanie zmian. Procesy motywacyjne sprawiają, że nasze zachowanie dostosowujemy do osiągnięcia określonych, istotnych dla nas stanów rzeczy, kierują wykonywaniem pewnych czynności tak, aby prowadziły do zamierzonych wyników (zmiana warunków zewnętrznych, zmiana we własnej osobie, zmiana własnego położenia). Innymi słowy: jeśli chcemy schudnąć, to procesy motywacyjne pozwalają nam tak ukierunkować nasze działania, żeby było to możliwe. Proste, prawda? Niestety tylko w teorii.

motywatory2

W praktyce wygląda to niestety nieco gorzej. Dlaczego? Bo procesy motywacyjne bardzo często są dynamiczne. Tracimy z oczu cel. Czasem w ogóle go tak naprawdę dokładnie nie sprecyzowaliśmy. Mówimy sobie – muszę schudnąć, muszę skończyć raport, muszę nauczyć się języków obcych… Czy aby na pewno wiemy, co kryje się za tymi deklaracjami? Jeśli jesteśmy świadomi wyniku wykonywanych czynności, wówczas ten wynik nazywa się celem. I właśnie o ten konkretny wynik chodzi. A także o to, jaką wartość ten wynik dla nas rzeczywiście przedstawia. Według psychologa Janusza Reykowskiego napięcie motywacyjne pojawia się w nas wtedy, gdy dostrzegamy stan rzeczy, który mógłby zredukować dyskomfort związany z tym jak daleko jesteśmy od celu. Czasem napięcie może być potężne i owszem, motywacja się pojawi, ale cel jest tak odległy, że po chwili motywacja spada. Dlatego w motywacji ważne jest również nasze przeświadczenie, że wartość gratyfikacji, czyli nasz wymarzony cel, da się osiągnąć.

Analiza zysków i strat

Dlatego warto każde ważniejsze działanie przeanalizować. Szczególnie kiedy chcemy motywować innych. Jeśli będziemy im przedstawiali cel bez analizy możliwości jego osiągnięcia oraz zrozumienia samej zasadności działania, to ich motywacja może być bardzo powierzchowna. Zanim dojdą do swojego biurka po spotkaniu, na którym płomiennie kreśliliśmy wizje, nie osadzając ich w kontekście i nie precyzując celów, motywacja spadnie do zera.

motywatory3

Wzrost motywacji może wynikać ze wzrostu, do pewnego poziomu, prawdopodobieństwa sukcesu lub porażki. Gdy prawdopodobieństwo sukcesu i porażki będą równe, to nasza motywacja osiągnie maksymalne natężenie. Sam poziom naszej motywacji zależy też od wysiłku i ryzyka związanego z daną czynnością. Początkowy wzrost wysiłku i ryzyka zwiększa motywację jednostki, przy ich dalszym wzroście proces ten osiąga optymalny poziom, następnie malejąc.

Motywacja wewnętrzna i zewnętrzna

Motywację można w prosty sposób podzielić na tę wewnętrzną i zewnętrzną. Ta pierwsza aktywizacja następuje, gdy człowiek dąży do zaspokojenia swoich potrzeb. Cechą określającą motywację wewnętrzną jest ciekawość, czynnikami motywującymi są właściwości będące wynikiem wzajemnego porównywania bodźców docierających do jednostki aktualnie bądź zakodowanych w strukturach pamięciowych: wieloznaczność, nowość, złożoność, dziwność, niezgodność. Innymi słowy: na podstawie porównania tego, co mamy zakodowane pod hasłem teraz i tego, co tworzymy na podstawie wyobrażenia o tym, jak ma być. To wyobrażenie jest istotną komponentą.

Z kolei motywacja zewnętrzna polega na wzbudzeniu potrzeb przez stosowanie kar i nagród, informowaniu o możliwościach zawartych w różnego rodzaju sytuacjach i manipulowaniu tymi możliwościami. Motywacja zewnętrzna to tendencja do podejmowania i kontynuowania działań ze względu na pewne konsekwencje, do których one prowadzą. Najczęście jest to uzyskanie nagrody lub innej uchwytnej korzyści. Dlatego też ważne jest zrozumienie tego, jaka ta korzyść rzeczywiście będzie. Nagrodą może być po prostu podwyżka czy premia, ale dobre skonsturowanie innych korzyści może być naprawdę skuteczne. Kiedy jednak motywujemy nasz zespół, musimy rozważyć, czy to co my uznajemy za korzyść, jest nią również dla innych.

Plusy i minusy

Zewnętrzne procesy motywacyjne można jeszcze podzielić na te negatywne i pozytywne. Motywacja negatywna, zwana ujemną, to mechanizm oparty na różnego rodzaju karach, związany z zachowaniem typu „dążenie od”, który opiera się na unikaniu. Im bliższa jest kara, tym bardziej widoczny jest unik. Powoduje ona u pracownika lęk przed utratą m.in. stanowiska, wysokości dotychczasowej pensji bądź nawet pracy, a tym samym mobilizuje do efektywniejszych działań, głównie w celu uniknięcia kary. Motywacja pozytywna, zwana dodatnią, oparta jest na dodatnich wzmocnieniach. Związana z zachowaniem „dążenia do”, które jest tym silniejsze, im bliższa jest droga do zapowiedzianej nagrody. Motywacja pozytywna ma umożliwić człowiekowi osiągnięcie lepszego niż dotychczas poziomu zaspokojenia potrzeb.

motywatory4

Widać, że już sam proces motywacji jest dość skomplikowany, a nasz poziom motywacji, zarówno tej zewnętrznej, jak i wewnętrznej, zależy od wielu czynników. Wiedząc jak powstaje w nas napięcie motywacyjne, możemy lepiej nim gospodarować. Zarówno u siebie jak i u innych.

Jak więc skutecznie motywować siebie do działania?

Jednym ze sprawdzonych sposobów, związanych z tym jak funkcjonujemy w grupie, jest deklaracja innym tego, co mamy zrobić. Czyniąc to, angażujemy własne ja. Niepodjęcie działania, bądź niewykonanie zadeklarowanego zadania może wywołać w nas dysonans. Pojawi się nieprzyjemne napięcie, które wynika z niezgodności tego co zapowiedzieliśmy. Jeśli deklarowaliśmy, że coś zrobimy i z czasem zauważamy, że nie ma to wiele wspólnego z tym co robimy, to w przypadku publicznej deklaracji naszych zamiarów, zaczynamy odczuwać presję. Zaistniałe napięcie motywuje nas do jego usunięcia. Najkorzystniejsze dla nas wtedy jest podjęcie działania. Jeżeli tego nie zrobimy, może ucierpieć nasza samoocena. Nie będziemy w stanie usunąć dysonansu, gdyż mamy świadków naszego niepowodzenia. I to wielu!

Niezwykle ważna jest też, wspominana już, analiza celów. To absolutnie podstawowa czynność. Jeśli wiemy, co jest dla nas naprawdę ważne i na czym nam zależy, łatwiej nam jest się za to zabrać. A jeśli mamy tylko mgliste pojęcie o ostatecznym kształcie, wynikach i tym, co tak naprawdę oznacza osiągnięcie celu, to trudno nam będzie utrzymać napięcie motywacyjne. Piękne słowo w postaci cytatu lub innej mądrości na chwilę wywoła zapał, ale nie sprawi, że motywacja się utrzyma. Jeżeli dane zadanie jest dla nas bardzo istotne, może to wzbudzić w nas motywację wewnętrzną, czyli tendencję do podejmowania i kontynuowania działania ze względu na samą treść tej aktywności. Oznacza to, że samo działanie będzie dla nas ważne i nagradzające, a zewnętrzna nagroda, będąca konsekwencją tego działania, odegra mniejszą rolę.

motywatory5

Dobrym sposobem na zwiększenie naszego zaangażowania jest też zaplanowanie nagrody za dotarcie do celu. Każdy wie, że naprawdę łatwo jest zaplanować sobie przyjemną nagrodę za wykonanie zadania. Takie działanie motywuje również do pracy, ponieważ kieruje nasze myśli na oczekiwaną nagrodę, a nie na trudy podejmowanego działania. Co więcej, pozytywne myśli i uczucia względem nagrody mogą zostać przeniesione na myśli i uczucia względem działania. Tym samym działanie, które początkowo było nieprzyjemne, może stać się dla nas czymś pozytywnym.

Często wykorzystywana jest także wizualizacja celu. Takie twórcze wykorzystanie wyobraźni będzie jednak skuteczne tylko wtedy, gdy ten cel mamy zdefiniowany. Podobnie też trudno wyobrazić sobie, żeby nasz zespół wizualizował sukces naszej organizacji, jeśli dokładnie go nie zdefiniowaliśmy. Zawsze dobrze jest wyobrazić sobie, co ma zostać zrobione. Zobaczyć to, co chcemy osiągnąć. Dzięki takiej wizualizacji możemy przekształcić abstrakcyjny cel w żywy, realny obraz.

Na naszą motywację ma też wpływ analiza. Powinniśmy do niej podejść dwuwymiarowo. Można analizować negatywne konsekwencje niezrealizowania celu i te pozytywne jego zrealizowania. Negatywne konsekwencje są swego rodzaju stratą, a ludzie z natury nie lubią tracić. Świadomość tego, że nie podejmując danego działania narażamy się na pewną stratę może zachęcić nas do podjęcia tego działania i uniknięcia owej straty. Jeśli to jednak nas nie przekonuje, zawsze możemy spróbować analizy pozytywnych konsekwencji zrealizowania celu. Świadomość tego, jakie korzyści możemy mieć z podjęcia działania, a zarazem co stracimy (nie doświadczając tych pozytywnych konsekwencji) może mieć wpływ motywujący.

A jak się do tego mają motywacyjne sentencje?

Tu nastąpi moja ulubiona odpowiedź w psychologicznym dyskursie – to zależy. Jeśli same sentencje nie są wplecione w cały proces, to z pewnością nie zadziałają. Jeśli zaś pomogą nam w wizualizacji celu, wspomogą analizę konsekwencji działania albo urealniają korzyści z naszego działania, to na pewno nam nie zaszkodzą. Nie ma się jednak co łudzić – jeśli nie mam świadomości celu, nie wystąpi duże napięcie pomiędzy tym co robimy i tym co mamy robić i cała masa innych czynników, to samo czytanie i powtarzanie jak mantry motywacyjnych sentencji wiele nie da.

motywatory6

Gwarancja 5 minut

Najtrudniejszy jest pierwszy krok, trzeba po prostu zacząć. Pierwsze 5 minut jest najważniejsze, jeśli już coś zaczniemy robić, łatwiej jest to kontynuować. Jeśli rozpoczęcie działania będziemy ciągle odkładać na później (o kolejne 5 minut itd), to prawdopodobnie nie wykonamy go w ogóle.

Rozpocznij zadanie od czegoś prostego

Jeżeli zaczniemy od czegoś prostego, bardzo prawdopodobne, że na początku naszego działania osiągniemy sukces, a to zachęci nas do dalszej pracy. Jeśli zaczniemy od czegoś trudnego, możemy ponieść porażkę, która zniechęci nas do kolejnych działań.

Metoda szwajcarskiego sera

Duże zadanie do wykonania, to duży kawałek sera bez dziur. Z tego zadania można wyodrębnić mniejsze zadania, które są proste, mechaniczne i zajmują nie więcej niż 5-10 minut. W wolnych chwilach można zacząć od wykonywania właśnie tych zadań (zawsze można znaleźć kilka wolnych minut w ciągu dnia, po co je tracić?). Pracując tą metodą, w końcu przekonamy się, że duże zadanie („duży kawałek sera”) stanie się serem szwajcarskim, który ma więcej dziur niż sera. Dziury te to już wykonane małe zadania.

Podniesienie znajomości przedmiotu

Łatwiej zabrać się do robienia czegoś, o czym dużo wiemy, bo wtedy zadanie nie wydaje się takie trudne. To samo zadanie dla kompletnego laika w danej dziedzinie może jawić się jako niewykonalne, co zniechęci go do działania. Znajomość przedmiotu umożliwia lepszą organizację działania, pozwala na wydzielenie z dużego zadania mniejszych (patrz: punkt poprzedni), które można szybko wykonać, dzięki czemu efektywniej wykorzystujemy czas i nasze umiejętności. Wszystko to uprawdopodabnia sukces, a chętniej zabieramy się za to, co kończy się pozytywnie.