Czy istnieją różnice w komunikacji interpersonalnej kobiet i mężczyzn

O języku kobiet i mężczyzn, różnicach, podobieństwach i jak się dogadać w życiu codziennym

Czy istnieją różnice w komunikacji interpersonalnej kobiet i mężczyzn? Jedni mówią, że poznanie tych różnic ocaliło ich małżeństwo, inni, że dowiedzieli się dlaczego ich związek się rozpadł, jeszcze innych fascynuje efekt „aha” (to o to chodzi, to ja to widziałem, a tu proszę, jest do tego naukowa teoria). Jednocześnie temat damsko-męski ściśle przylega do tematów […]

Roznice-w-komunikacji-kobiet-i-mezczyzn

Czy istnieją różnice w komunikacji interpersonalnej kobiet i mężczyzn? Jedni mówią, że poznanie tych różnic ocaliło ich małżeństwo, inni, że dowiedzieli się dlaczego ich związek się rozpadł, jeszcze innych fascynuje efekt „aha” (to o to chodzi, to ja to widziałem, a tu proszę, jest do tego naukowa teoria).

Jednocześnie temat damsko-męski ściśle przylega do tematów dyskryminacji, równouprawnienia i tym podobnych. Tu panują zaś niemal wojenne warunki: boje feministek, szowinistów, tradycjonalistów. Tematyka płci jest też uwikłana religijnie, obyczajowo… Więc każde pisanie o nim jest jak wchodzenie na pole minowe. Na domiar złego – jestem kobietą. Choć gdybym była mężczyzną, też byłby kłopot.

Kobiety są z Wenus, a mężczyźni?

Pomyślałam więc w pierwszej chwili, czy może nie byłoby lepiej, bezpieczniej i oryginalniej uderzyć w nurt poszukiwania podobieństw pomiędzy płciami? Tak jak polski psycholog Bogdan Wojciszke? Wedle jego badań, we wszelkich stereotypowych obszarach różnic, jak np. zdolności matematyczne czy zasób słownictwa – różnice między płciami są znikome. O wiele większe różnice są w tych obszarach „wewnątrz” populacji tej samej płci.

różnica w komunikacji2

A może w pójść w analizę opartą na latach praktyki w gabinecie? Taką, do jakiej został nakłoniony Lew Starowicz w opublikowanym bodaj w zeszłym roku wywiadzie-rzece („O kobiecie”, „O mężczyźnie”, „O miłości”)? No tak…

Jest jeszcze jedna strona medalu

Kiedy na szkoleniach opowiadam o kobiecym i o męskim modelu reagowania na problem – mam stuprocentową (jak nie większą) uwagę całej grupy; każdy komunikacyjny case study staje się dla ludzi bardziej interesujący , kiedy zostanie „przyprawiony” czymś związanym z płcią. Część z nas uwielbia potyczki w temacie „wyższości” jednej czy drugiej płci. Prawie każdy zna reguły komunikacyjne, którymi kierują się ONI i ONE. Na jednym niemal oddechu wymieniamy tutaj: kobiecą skłonność do mówienia za dużo, męską skłonność do milczenia i wychodzenia, kiedy „jest problem do omówienia”, kobiecą niejednoznaczność, komunikowanie między wierszami czy komunikowanie wielu kwestii naraz i tak dalej. Dwa światy. Dwa równoległe światy.

Jeżeli jednak, podnosząc swoją wiedzę o różnicach językowych, komunikacyjnych, szukamy drogi, aby lepiej się porozumiewać czy po prostu być lepiej rozumianym, to musimy sobie w końcu uświadomić najbardziej bazową regułę: „staraj się najpierw zrozumieć, aby być zrozumianym”.

różnice w komunikacji1

Tak jest w każdej sytuacji komunikacyjnej, kiedy chcemy kogoś przekonać do czegoś, kiedy ktoś kieruje się innymi wartościami, kiedy ma inne potrzeby, inne cechy charakteru czy też wreszcie – inną płeć.

Język kobiet, język mężczyzn

Żeby zatem zrozumieć i dobrze korzystać z języka kobiet czy z języka mężczyzn, czy z jakiegokolwiek innego dialektu kogokolwiek innego, trzeba przestać uparcie stosować te schematy, z którymi Mi jest wygodnie. Trzeba zauważyć, że często nie jest tak, że ktoś mnie nie rozumie (czyli to z nim jest „coś nie tak”), ale że to JA mogę się wypowiadać w sposób niezrozumiały. Dla mnie jest to jak nieustanne przyłapywanie się na tym, aby w każdej sytuacji komunikacyjnej zacząć od siebie (dopasowywać się, a nie oczekiwanie, że ktoś powinien się dopasować) i koncentrować się na zrozumieniu, a nie osądzaniu czy wartościowaniu wypowiedzi swojego rozmówcy. Wtedy można śmiało komunikować się językiem kobiet, językiem mężczyzn czy jakimkolwiek innym językiem, który wymyślą dla nas jeszcze naukowcy.